Przepiękna córka Matthew McConaugheya pojawiła się publicznie po raz pierwszy od dawna i kradnie całe show!

W grudniu 2020 roku Matthew McConaughey pojawił się w podcaście Amy Jo Martin – Why Not Now?, aby promować swoją autobiografię Greenlights. Choć znany jest jako aktor, autor, profesor i – co ciekawe – były uczestnik konkursów piękności dla dzieci, tym razem podzielił się refleksjami o życiu, pracy i rodzinie. Jednak w połowie rozmowy to nie on, lecz jego dziesięcioletnia córka Vida, która niespodziewanie wpadła przed mikrofon, skradła całe show.

Podcast dał słuchaczom szansę zajrzeć głębiej w życie McConaugheya poza Hollywood. Aktor opowiedział m.in. o swojej roli wykładowcy na Uniwersytecie Teksasu w Austin, gdzie sam zdobył dyplom reżyserii w 1993 roku. Od 2019 roku współprowadzi zajęcia „Script to Screen”, które mają przybliżyć studentom praktyczne kulisy produkcji filmowej. Sam określa je jako „kurs, którego sam chciałbym doświadczyć w szkole filmowej”, podkreślając, że w procesie twórczym kluczowe są prawda i radość.

Pod koniec nagrania Martin zapytała: „Jakiej lekcji uczysz się wciąż od nowa?” McConaughey odpowiedział, ale uznał, że jego słowa nie oddają sedna. Wtedy spojrzał na Vidę, która cicho przysłuchiwała się rozmowie. Zapytał ją o zdanie. Dziewczynka bez namysłu odpowiedziała jednym słowem: „Zaufanie”. Wyjaśniła, że kiedy ojciec poprawia swoje dzieci, często wraca jeszcze, by dodatkowo tłumaczyć – mimo że one zazwyczaj zrozumiały już za pierwszym razem.

Ten krótki moment był niezwykle poruszający – nie tylko ze względu na dojrzałość słów Viddy, lecz także dlatego, że pokazał bliskość ich więzi. Siedząc na kolanach taty, mówiła z naturalną mądrością, która odzwierciedla wartości, jakie McConaughey i jego żona Camila Alves starają się przekazać trójce swoich dzieci. Para, która pobrała się w 2012 roku, kieruje się w wychowaniu – jak określa to aktor – „moralnym fundamentem”, łącząc miłość z konsekwencją.

Cała scena okazała się tak szczera i wzruszająca, że Amy Jo Martin opublikowała nagranie na swoim kanale YouTube – a warto dodać, że do tej pory zamieściła tam zaledwie dwa filmy. Fani natychmiast obsypali je pochwałami, doceniając autentyczność tego momentu. W zaledwie kilka niescenariuszowych minut McConaughey pokazał się nie tylko jako gwiazda kina, lecz przede wszystkim jako oddany ojciec – rola, która najwyraźniej daje mu największą dumę.

 

Like this post? Please share to your friends: