Żona wyjechała na trzydniową podróż służbową i przed snem wysłała mężowi swoje zdjęcie w szlafroku: kiedy mąż zauważył jeden szczegół na zdjęciu, natychmiast złożył pozew o rozwód.

Przez siedem lat małżeństwa wszyscy uważali ich za wzór idealnej pary. On, programista, i ona, starsza stewardessa w międzynarodowych liniach lotniczych, często musieli być osobno ze względu na pracę, ale ich zaufanie do siebie było absolutne. Każdej nocy przed snem wysyłali sobie zdjęcia i życzyli dobrej nocy — to był ich niezmienny rytuał. Mąż nigdy nie zazdrościł, za każdym razem podkreślał swoje pełne zaufanie do żony.

Kiedy żona wyjechała na trzydniową służbę do Paryża, wszystko zaczęło się normalnie. Przez pierwsze dwa dni wysyłała wesołe wiadomości o mieście i pracy. Jednak ostatniej nocy wiadomość, na którą mąż czekał, spóźniała się. Po kilku godzinach dostał odpowiedź: kolacja z zespołem się przedłużyła, była bardzo zmęczona. W załączniku znajdowało się eleganckie zdjęcie: w jedwabnym szlafroku, z kieliszkiem wina w ręce, w pokoju hotelowym.

Gdy mąż powiększył zdjęcie z tęsknotą, świat nagle się zawalił. Na szklanej powierzchni lampki nocnej odbijała się ciemna, obca sylwetka — coś, czego przypadkowe oko nigdy by nie zauważyło. Nie był to wyraźny obraz twarzy, ale wyraźny dowód na obecność innej osoby w pokoju. Serce mu zabiło szybciej, a palce same napisały pytanie: „Kto jest w pokoju z tobą?”

Odpowiedź „Jestem sama” zniszczyła siedmioletnie zaufanie w kilka sekund. Mężczyzna odpisał, że widział odbicie w lampie i wie wszystko. Nastała długa, ciężka cisza. W końcu żona wysłała długą wiadomość, przyznając się do wszystkiego, błagając i tłumacząc, że to pierwszy raz i był to błąd. Jednak dla męża to nie było zwykłe oszustwo — to był koniec skrupulatnie zaplanowanego kłamstwa.

Czytając jej obrony przesiąknięte łzami, mężczyzna podjął decyzję. Napisał jedno zdanie:
„Porozmawiam z prawnikiem o przygotowaniu dokumentów rozwodowych.”
Odłożył telefon i zostawił siedmioletnią przeszłość w lampie hotelowego pokoju w Paryżu. Niektóre błędy można naprawić, ale niektóre zdrady nie mają powrotu.

Like this post? Please share to your friends: