Trudno o coś równie elektryzującego i spontanicznego jak energia Manhattanu, zwłaszcza gdy ekipa filmowa zamienia ruchliwe przejście dla pieszych w scenerię wielkiego romantycznego widowiska. W słoneczny wtorek w Nowym Jorku Kate Hudson i Javier Bardem dosłownie zatrzymali uliczny ruch, kręcąc pełną namiętności scenę pocałunku do swojego nadchodzącego filmu Hello & Paris. Obejmując się pośrodku pasów, podczas gdy za nimi ustawił się sznur charakterystycznych żółtych taksówek, aktorzy stworzyli niezwykle filmowy obraz będący przedsmakiem produkcji, która zapowiada powrót klasycznego romantycznego uroku na wielki ekran.

Hudson jak zwykle wniosła na nowojorskie ulice niewymuszoną letnią elegancję, zachwycając w zwiewnej różowo-białej sukience w kwiaty, którą połączyła z delikatnym różowym szalem oraz białymi sandałkami na obcasie. Stylizację uzupełniła szykowną torebką w karmelowym odcieniu, tworząc lekki i nowoczesny zestaw efektownie kontrastujący z surowym miejskim otoczeniem. U jej boku Bardem prezentował się równie stylowo w jasnobeżowej koszuli, granatowych spodniach i eleganckich mokasynach, po raz kolejny pokazując, że jego magnetyczna ekranowa charyzma doskonale sprawdza się również w roli czarującego romantycznego bohatera.

Historia, będąca adaptacją popularnej powieści Deborah McKinlay That Part Was True, opowiada o niezwykle złożonej relacji między architektką krajobrazu a pisarzem. Po wyjątkowo nieudanym pierwszym spotkaniu w Paryżu bohaterowie niespodziewanie nawiązują głęboką więź, która rozwija się po dwóch stronach Atlantyku. Mimo dzielącego ich oceanu zbliżają się do siebie dzięki wspólnej miłości do książek i odręcznie zapisywanych przepisów kulinarnych. W obsadzie znaleźli się również Steve Zahn, Bella Maclean i Thaddea Graham, dzięki czemu projekt już teraz zapowiada się jako jedna z ciekawszych produkcji wpisujących się we współczesny renesans komedii romantycznych.

Dla Hudson nowa rola pojawia się w wyjątkowo intensywnym i twórczym okresie jej kariery. Aktorka zdobyła uznanie krytyków za mocny występ u boku Hugh Jackmana w Song Sung Blue, gdzie wciela się w Claire Sardinę w opartej na faktach historii zespołu wykonującego utwory Neila Diamonda. Nominacje do Oscara i nagrody BAFTA — w tym pierwsza nominacja do Oscara od czasu pamiętnej roli Penny Lane w Almost Famous, która uczyniła ją gwiazdą — pokazują, że Hudson z równą swobodą potrafi odnaleźć się zarówno w wymagającym dramacie, jak i lekkim, pełnym uroku kinie romantycznym.

Widok dwojga doświadczonych gwiazd ekranu, które potrafią stworzyć tak wyrazistą i niemal namacalną chemię pośrodku zatłoczonej miejskiej ulicy, przypomina, dlaczego filmowa magia wciąż potrafi nas zachwycać. Cieszycie się na powrót Kate Hudson do jej romantyczno-komediowych korzeni u boku Javiera Bardema? A może macie swój ulubiony film opowiadający o niespodziewanej miłości rozwijającej się na odległość? Podzielcie się swoimi typami i opiniami w komentarzach poniżej!