Kiedy twoim życiowym partnerem jest jedna z największych gwiazd kina akcji, dotrzymanie mu kroku w jego pełnym energii stylu życia nieuchronnie wiąże się z drobnymi, widowiskowymi wpadkami po drodze. Supermodelka i bizneswoman Rosie Huntington-Whiteley udowodniła jednak, że nie boi się wyzwań, dołączając do swojego narzeczonego Jasona Stathama podczas emocjonującej jazdy na hydrofolii u słonecznych wybrzeży Tajlandii. Choć po drodze zaliczyła widowiskowy upadek wprost w ciepłe fale oceanu, mama dwójki dzieci obróciła wszystko w żart i natychmiast wróciła na deskę, prezentując godne podziwu poczucie humoru oraz godną pozazdroszczenia formę.

Niezwykle stylowa para wybrała się w okolice Phuket, by spędzić tam wyjątkowy Nowy Rok w rodzinnym gronie, wraz z dwójką swoich dzieci – sześcioletnim Jackiem i małą córeczką Isabellą. Wyglądając bezbłędnie w każdej sytuacji, 36-letnia była aniołek Victoria’s Secret zaprezentowała się w eleganckim stroju kąpielowym marki Marysia zapinanym na suwak, narzuconym na klasyczne czarne bikini. W tym czasie Statham przejął dowodzenie na brzegu, przygotowując sprzęt i dbając o prywatność w sportowym rashguardzie z długim rękawem i czapce w wzór moro. Gdy tylko znaleźli się na wodzie, oboje z niesamowitym wdziękiem mknęli nad falami, czerpiąc pełną garściami radość z tego nowatorskiego sportu wodnego.

Dla Stathama okiełznanie deski z skrzydłem podwodnym w rajskich okolicznościach przyrody to wręcz chleb powszedni po mrożących krew w żyłach starciach na oceanie w kinowym hicie Meg 2: Głębia. Jednak z dala od ekranowych zagrożeń ze strony prehistorycznych rekinów, gwiazdor kina akcji wyglądał na całkowicie odprężonego, zażywając tropikalnych kąpieli słonecznych u boku najbliższych. Ta malownicza kraina ma dla nich zresztą szczególne, wręcz nostalgiczne znaczenie – są ze sobą już od 14 lat, a Statham oświadczył się Rosie właśnie w Tajlandii w 2015 roku, czyniąc z tego miejsca ich prywatny, bezpieczny azyl.

Choć od ich zaręczyn minęła już niemal dekada, zakochani wciąż nie spieszą się do stanowiącego formalność ślubnego kobierca, woląc w pełni cieszyć się swoim partnerstwem i wspólnym wychowywaniem dzieci. Pomiędzy wylegiwaniem się na słońcu, szaleństwem na wodzie i odpoczynkiem na plaży, ich tajlandzkie wakacje okazały się idealnym połączeniem rodzinnej bliskości i beztroskiej zabawy. Ta niezwykła mieszanka naturalnej romancy i umiłowania do przygód sprawia, że wciąż pozostają jedną z najbardziej fascynujących par światowego show-biznesu.

Obserwowanie Rosie Huntington-Whiteley i Jasona Stathama opanowujących sztukę latania nad wodą w Tajlandii to wspaniałe przypomnienie, by do wszelkich życiowych przygód podchodzić z uśmiechem na twarzy. A jaki jest Wasz ulubiony film akcji z udziałem Jasona Stathama i na jaki ekscytujący sport wodny odważylibyście się podczas własnych wakacji? Dajcie znać w komentarzach poniżej i porozmawiajmy o kinie przy popołudniowej kawie!