
Kiedy Theo stanął przed mikrofonem, wyjaśnił, że sześć miesięcy wcześniej Jack poprosił go o wygłoszenie przemówienia na swoim pogrzebie. Rozmawiali wtedy w sypialni Jacka, analizując wyniki kolejnych badań. Theo opowiedział o niezwykłej umowie, którą zawarli jeszcze wcześniej: zgodził się założyć sukienkę pod warunkiem, że Jack zrobi to jako pierwszy. Jack zażyczył sobie jednak, aby na jego pogrzebie przyjaciel wystąpił właśnie w czerwonej sukience, przełamując ponurą tradycję noszenia czerni. Na potwierdzenie swoich słów Theo wyjął z kieszeni złożoną kartkę papieru. Były na niej własnoręcznie zapisane przez Jacka instrukcje, które nie pozostawiały żadnych wątpliwości co do ich porozumienia.
Theo zaczął odczytywać notatkę na głos. Jack wyraźnie zaznaczył w niej, że przyjaciel ma założyć czerwoną sukienkę i pod żadnym pozorem nie powinien okłamywać zgromadzonych. Wzruszona pani Harris podeszła do mównicy i mocno przytuliła Theo. Następnie chłopak podzielił się wspomnieniami z ich wspólnego dzieciństwa. Opowiedział między innymi o tym, jak pewnego dnia wybili szybę w garażu krążkiem hokejowym, oraz o niezliczonych godzinach spędzonych na grze w Monopoly. Na zakończenie przemówienia Theo przyznał, że Jack doskonale zdawał sobie sprawę z powagi swojej choroby i wiedział, co może go czekać. Po tych słowach odsunął się od mikrofonu.
Po zakończeniu ceremonii żałobnicy podchodzili do Theo w pobliżu sali, w której przygotowano poczęstunek. Brat Daniela przeprosił go za swoją początkową reakcję na jego strój. Nieco później Theo rozmawiał z panią Harris przy stole, na którym ustawiono oprawione w ramki fotografie Jacka. Jedno ze zdjęć przedstawiało obu chłopców w wieku ośmiu lat, ubrudzonych błotem od stóp do głów. W trakcie rozmowy Theo wyznał, że Jack już wiele miesięcy wcześniej przeczuwał, iż może nie wyzdrowieć. Mimo to ukrywał swoje obawy przed rodzicami, ponieważ nie chciał przysparzać im dodatkowego cierpienia.

Kilka lat później, mając dwadzieścia trzy lata, Theo ukończył studia. Podczas uroczystości wręczenia dyplomów towarzyszyli mu nie tylko jego własna matka, lecz także Daniel i pani Harris, którzy przez cały ten czas pozostawali częścią jego życia. Z okazji ukończenia studiów matka Jacka podarowała Theo czarny zegarek na rękę, który jej syn nosił na co dzień. Młody mężczyzna przyjął ten wyjątkowy prezent z ogromną wdzięcznością. Czerwoną sukienkę oraz oryginalną, odręcznie napisaną przez Jacka wiadomość zachował wśród swoich najcenniejszych pamiątek, jako symbol przyjaźni, której nawet śmierć nie zdołała zakończyć.